13 sierpnia 2013

Zwiewnie i eterycznie - Domi

Pewnie co niektórzy stwierdzą, że faworyzuję Domi i zanudzam ciągle o niej pisząc i ją wychwalając jednak nie potrafię inaczej. Połączyła nas swego rodzaju więź, która jest niezwykle dla mnie ważna. Nie z każdym ją nawiązuję. Powstaje ona między niektórymi fotografami i fotografkami, gdy pracuję jako modelka - wtedy pojawia się u mnie zaufanie jakim nie obdarzam wszystkich ludzi jestem gotowa zamknąć oczy i dać się prowadzić gdziekolwiek powiodą. Oddaję swoją duszę i tworzę... 
Taką samą więź mam też z Domi, gdyż wyrosła pod moimi skrzydłami, które sama mi utkała. Jej słowa i wiara w to czym się zajmuje sprawiły, że stałam się tym kim się stałam. Wspierała mnie w trudnych chwilach. Podawała rękę, gdy pewnie wydarzenia mnie załamały. Była ze mną, gdy niektórzy ludzie znikali z mojego życia... Każda z nas daje coś z siebie i zabiera...  Mam nadzieję, że więcej takich osób pojawi się na mojej drodze, którą wybieram coraz bardziej świadomie... 

Podróżowałam w różne miejsca, spotykałam wiele osób, przegadałam wiele godzin, nawiązałam więzi, nawiązałam przyjaźnie, nasłuchałam się wielu ciekawostek na swój temat :) próbowałam zrozumieć czemu osoby nie związane z fotografią wszędzie widzą romanse między fotografem, a modelką... Jakbym miała być zauroczona każdym fotografem albo modelem nie starczyłoby mi mojego maleńkiego serca, które w tej chwili wypełnione po brzegi jest moją misją... 

Bo do takiego wniosku doszłam... Spoglądając w przeszłość zaczęłam się zastanawiać jaką drogą podążyć, bo tylko jedną z nich można wybrać... Dokonałam swojego wyboru... Co poświęcić i w imię czego. 
Czas pokaże czy podjęłam dobrą decyzję czy kiedyś się to na mnie zemści i cytując pewnego mężczyznę ,,się przejadę na swojej kochanej fotografii". 


Sesję, którą dzisiaj prezentuję wykonywałam razem z Pauliną Baranik http://jagoda6.blogspot.com/2013/08/dominika.html  tak oto wygląda Domi w obiektywie Pauliny. 

A tak jako istotę eteryczną widzę ją ja :)













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz