11 lipca 2013

ZBLIŻENIE

Wiedziałam, że kiedyś nadejdzie ponownie dzień, w którym zrobię kolejny wernisaż i stało się. Najpierw namawiałam Bartka, żeby tak jak ja pokazał swoje prace w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Iławie, a wyszło tak, że zrobiliśmy wspólny projekt ZBLIŻENIE roboczo nazywany Iławianie w różnych zawodach, do którego dołączyli Dorota Jurkowska i Łukasz Siudziński dzięki czemu mogliśmy zamknąć wystawę i ją pokazać. 
Z jednej strony czasu było mnóstwo, z drugiej dla mnie był on rozpaczliwie krótki, bo wzywały mnie obowiązki, ale dałam radę :) 

Radość, gdy mogłam potrzymać w rękach duże odbitki byłaby ciężka do opisania. A to uczucie, gdy przekroczyło się próg i zobaczyło je na ścianach po prostu bezcenne. 
Naprodukowaliśmy się koreczków - były pyszne :) rozlaliśmy wino i czekaliśmy na zaproszonych gości. Przyznam się bez bicia zżerał mnie trochę stres, bo zostało do wernisażu niecałe 10 min, a oprócz mojej wesołej świty przyjaciół, znajomych i rodziny było mało osób. Wszystko zostało zapięte na ostatni guzik: makijaż zrobiony przez Żanetę (tak jedną z moich ulubionych modelek) w mojej pracy, sukienka założona dzięki pomocy Asi i Pauliny (Tsu i Jadzi ), szpilki na nogach, włosy rozpuszczone, a gości jak nie ma tak nie ma. 
Czy Bartek się stresował? Trudno mi powiedzieć dla mnie wyglądał niczym oaza spokoju :D 

Wyszłam odetchnąć na dwór i obserwowałam zbliżających się gości :) 
Załapałam się na kilka pamiątkowych zdjęć, a potem zaczęło się :D 
Co do wernisażu nie będę wiele opowiadać, bo odsyłam was moi drodzy do relacji Bartosza Kluby WERNISAŻ ZBLIŻENIE . To czy się denerwowałam ocenicie sami. 
A teraz najciekawsza część - zdjęcia :) 


Pani Kinga Groszkowska dyrektorka Biblioteki rozpoczyna nasz wernisaż





Paweł został aż natchniony :D 





Bartek i pan kolejarz z PKP Cargo :) 


Bladolice niewiasty :) 
z moją kochaną Domi Kasprowicz 
jak widać przyjaźń nie zwraca uwagę na wiek :)


Tuż przed wernisażem :D Chwila oddechu na dworze 




IZF :d Iławskie Zakłady Fotograficzne 
Wreszcie udało mi się przedstawić sobie dwóch moich ulubionych fotografów, których prace podziwiam całym sercem




Czy mamy dobre pamiątkowe zdjęcie??


Czarownice moje :* 


Bartek na chwilę przed wystawą D: 


1 lipca 2013

Kasia... Kasieńka







































Pozowała Kasia Adamska. Ozdoby użyczone przez Anelis Atelier. 

Czasem świat się wali, ogarnia go ciemność, której nawet przebijające się przez nią promienie słońca nie dają rady przebić. Grube konary drzew o potężnych koronach zasłaniają mi światło. 
Stoję w swym prywatnym piekle, które urządzam sobie każdego dnia...
Jakim cudem można tak bardzo żałować przeszłości?
Jak można było być tak głupim i naiwmym?
Czyżby to miłość tak zaślepiała?
Każdej nocy modlę się o to, by już nigdy więcej mnie to nie spotkało...

Całą pasję jaką miałam w sobie przelałam na zdjęcia, wierząc że to droga, którą chcę iść. 

Dopada mnie melancholia. Czyżby zmęczenie pracą, a może ta przymusowa przerwa od pozowania i fotografowania? 
Obserwuję ludzi wokół...
Dochodzę do wniosku, że już nigdy nie chcę kochać... 
Dobrze mi jest jak jest... 


Czy tęsknię za dotykiem, pocałunkami, szeptem?
Być może trochę...
Nocną samotną godzinę nawiedzają mnie senne koszmary, z których budzę się sama przesuwając ręką po zimnym pustym miejscu obok siebie. 
Trzeba stać się lodową górą. 
Bez uczuć bez serca.
Przelać wszystkie pragnienia i to co z serca zostało 
w zdjęcia... 

Świadoma decyzja, wybrana droga. 
Być może nigdy nie przekonam się 
czy gdybym wybrała drugą opcję byłoby lepiej...