8 lipca 2015

Zawody Konne Pasłęk - 16.05.2015

W przerwie między wędrowaniem po kraju, wożeniem się Pendolino do Stolicy i pracą postanowiłam podzielić się kadrami z zawodów konnych. Jakiś czas temu wspominałam, że będę miała okazję spróbować swoich sił w zupełnie innej fotografii niż dotychczas. 
Od dziecka uwielbiałam konie, ale jakoś tak wyszło, że nie jeździłam. Jednak wielka miłość do tych zwierząt pozostała. Były bluzki z końmi, łóżko, pościel, zdjęcia, zeszyty, piórniki, teczki cała szkolna wyprawka w zwierzęta pod warunkiem, że będą to konie :)
Kiedy otrzymałam propozycję wyjazdu nie wahałam się ani chwili. 
Jak wspominam?
Bardzo dobrze. Pobudka bladym świtem i podróż. Kawa na dobudzenie. Zapach koni... Niesamowite przeżycie... Nawet po prawie dwóch miesiącach uśmiecham się na samo wspomnienie: ciężki aparat w dłoni, prażące słońce, piasek zgrzytający między zębami i to polowanie na odpowiedni moment... 





























































16 czerwca 2015

Ewa

Ostatnio zrobiło się tu jakoś cicho... Za cicho :) Miałam chęć zrobić sesję o zachodzie słońca na którą zaprosiłam Ewę. Wzbraniała się długo twierdząc, że obiektyw jej nie lubi - ja mam zupełnie inne zdanie. 

Miał być zachód słońca i piękne światełko. Gdy spotkałyśmy się na miejscu zaczęło padać - na szczęście drobna mżawka, a światła było brak. Stwierdziłam nie poddaję się robimy szybką sesję :) 
I oto jej efekty.






Ostatnio zastanawia mnie podejście niektórych ludzi ,,życzliwie" doradzających mi abym wreszcie zdecydowała się co chcę tak naprawdę robić. Fotografować czy być modelką? Bawi mnie to, że nie potrafią zrozumieć, że lubię i jedno i drugie, a do tego nawet całkiem dobrze udaje mi się łączyć obydwie pasje ze sobą co pokazałam między innymi na plenerze organizowanym przeze mnie oraz IZF na wyspie Wielka Żuława gdzie byłam organizatorką/fotografem/modelką/stylistką. Da się? Da się :) 
Sama widzę, że czasem mam przestoje - ostatnio trochę mniej fotografuję, ale to dlatego, że nie lubię pracować w takim upale i słońcu jakie teraz się robi oraz poszukuję inspiracji i nowych twarzy przed obiektyw :) 

Póki co nie mam zamiaru wybierać... Podenerwuję co niektórych ,,życzliwców" , a przy okazji zapraszam do zapoznania się z nową stroną Silije  :)

20 maja 2015

Usługi Fizjoterapeutyczne Fizjomar Eliza Chechłowska

Kiedy ostatnio czyli w styczniu pojawiłam się na zabiegu u mojej ulubionej masażystki Elizy Chechłowskiej w czasie luźnej rozmowy doszłyśmy do wniosku, że ciekawie byłoby stworzyć reklamową sesję, która pokaże zabiegi wykonywane w gabinecie FIZJOMAR  :) Stwierdziłam, że bardzo chętnie podejmę się tego zadania w dwóch rolach fotografa i modelki pozostało mi tylko znaleźć kogoś kto tak jak ja dobrze czuję się w obydwóch rolach i wybór padł na moją młodszą siostrę Anitę. 
Wybrała sobie zabieg OWOCOWY RAJ 

Owocowy Raj to prawdziwa niskokaloryczna uczta dla zmysłów. Dzięki zastosowaniu tropikalnych, owocowych aromatów daje niezwykłe odprężenie dla ciała i umysłu. Wiodącym składnikiem zabiegu jest guarana, która wspomaga redukcję tkanki tłuszczowej. Soczyste i egzotyczne owoce liczi, zadbają o optymalny poziom nawilżenia skóry. Zabieg nasycony bogactwem witaminy C zatroszczy się o ochronę przeciwrodnikową skóry oraz wzmocnienie ścian naczyń krwionośnych, stymulację kolagenu i ujędrnienie. Latem wyszczuplający zabieg na ciało z liczi i guaraną może być wykonany jako orzeźwiający rytuał na chłodno.

Rytuał obejmuje peeling całego ciała, nałożenie wyszczuplającej maski, masaż relaksacyjny oraz otulenie skóry aromatycznym masłem.
Wskazania do zabiegu:
• nadmierna tkanka tłuszczowa,
• skóra wymagająca regeneracji i odżywienia,
• skóra potrzebująca energii i dostarczenia składników pielęgnacyjnych,
• redukcja cellulitu,
• stres i przemęczenie.
Efekty:
• redukcja tkanki tłuszczowej,
• wymodelowanie sylwetki,
• pobudzenie mikrocyrkulacji krwi,
• odżywienie skóry,
• poprawa elastyczności i jędrności skóry,
• relaks i odprężenie.


Czas zabiegu to 90 minut. "















                                     Anita jako cieplutki, słodki cukierek :)



Kiedy odżywcze masło wchłaniało się w cieple Eliza wykonywała Anicie masaż twarzy :)









A tak wyglądała zrelaksowana i wypoczęta po zabiegu Anita :)


4 maja 2015

Zuzanna :) 27.04.2015 Iława - 2 fotograf Karol Kryger

Ostatnio jakoś dużo się dzieje... Dużo pracy zawodowej, ale gdzieś kilka dni temu udało mi się wyrwać na szybką sesję przed pracą. 
Rozmawiałyśmy o niej z Zuzią już spory czas temu - przed jej studniówką, na którą szyta była widoczna na zdjęciach sukienka. Plany się zmieniały, pojawiało się kilka koncepcji, aż w końcu wylądowałyśmy w krzakach. ( Chyba cały czas będę podkreślała to, że wyciągam kobiety w krzaki ) 
Do współpracy zaprosiłam drugiego fotografa Karola Krygera , z którym miałam już okazję współpracować jako modelka. Należy on do jednych z ludzi, którzy wraz ze mną myślą o ponownym połączeniu fotografików z Iławy i okolic w Iławskim Towarzystwie Fotograficznym. 
Jeśli chodzi o ten plan ja osobiście jestem bardzo na TAK o czym mówiłam już w Radio Eska Iława jak i na portalu infoilawa.pl
Na razie pojawiają się ku temu pierwsze kroki. Zrobiliśmy już plener na wyspie Wielka Żuława, o którym można było przeczytać w Kurierze Iławskim - pojawiłam się na nim w 3 rolach : fotografa, modelki i organizatora, ale więcej napiszę o nim już niebawem, gdy pojawią się wszystkie zdjęcia. 

Wracając do głównego tematu sesji z Zuzią :) Udaliśmy się w piękny, aż zbyt słoneczny dzień w jedne z moich ulubionych krzaków < ostatnio coraz więcej ulubionych miejsc zostaje placami budowy, więc mam coraz mniejsze pole do popisu > . Myślę, że aż do tej chwili Zuzia nie była przekonana co do wybranego przeze mnie miejsca :) ale ja wiedziałam jakich efektów mogę się po nim spodziewać i oto są: 







Canon eos Ellan II 
Canon 70-200 f.4 
Solution 
wywołanie: Andrzej Świdziński 
skanowanie: Andrzej Musiński FOTMUS 











W ogóle z tym plenerem łączy się pewna głupia sytuacja :D Okazuje się, że ostatnio nawet ja zapominam o pewnych rzeczach i cóż... nie naładowałam akumulatorów przed < odkąd fotografuję czyli już kilka dobrych lat zawsze staram się o tym pamiętać > a tym razem... cóż... zostały dwie kreski, które w trakcie sesji zmieniły się w jedną i w pewnym momencie :D tak wyładowały się :D Ale z materiału, który zdążyłam zrobić jestem bardzo zadowolona :) Podoba mi się zarówno wersja cyfrowa jak i analogowa - zwykle bardziej wolę analogową część, a tu taka niespodzianka :)