21 listopada 2013

Karolina i Paulina - Yashica A

Wreszcie udało mi się zeskanować film, chociaż wieczorne bóle głowy nie sprzyjały pisaniu jakichkolwiek notek :/ Dziewczyny też trochę musiały poczekać na ostatnie już efekty naszej sesji ale myślę, że było warto. Dlaczego negatywy nie do końca wyczyszczone i nie wymuskane? Cóż lubię takie, a drobne plamki mnie nie denerwują :D I tak najważniejsze, że wszystko się udało, bo miałam problemy z założeniem filmu :) Chyba za rzadko pracuję na analogu. Czas to zmienić :) 












Jutro czeka mnie znów Gdańsk. To będzie już ostatnie spotkanie z aktami o ile dobrze liczę, a potem już zaliczenie i kończę na razie swoje szaleńcze tempo praca-pociąg-szkoła. Wrócę do działania :) 



1 komentarz:

  1. Świetne. W fajnym klimacie. Analogi mają coś w sobie.

    OdpowiedzUsuń