Pierwsze koty za płoty :) W końcu postanowiłam spróbować zdjęć z młodszymi dziećmi niż do tej pory. Pogadałam ze znajomą, która zna dużo mam z dziećmi powiedziałam czego oczekuję mniej więcej :d Chociaż wieku dziecka nie mogłam dokładnie określić. Skończyło się na stwierdzeniu.
- No takie małe. - rozłożyłam ręce pokazując mniej więcej długość. - Najlepiej jak nie będzie jeszcze siadało i będzie dziewczynką, bo sesja chłopca to trochę trudniejszy temat.
Tak oto namiary na mnie trafiły do mamy Agatki. Umawiałyśmy się dosyć długo. Pogoda była kapryśna do tego pojawiał się brak czasu aż w końcu UDAŁO SIĘ.
Odczuwałam trochę stresu wiadomo jeśli już pracowałam z dziećmi były trochę większe :) Wymyśliłam mniej więcej co zabrać na zdjęcia i jaki efekt chciałabym osiągnąć. Na szczęście mama mojej małej modelki była bardzo pomocna i okazało się, że mimo moich obaw nie była to w cale trudna sesja :)
Szkoda tylko, że maleństwo nie chciało się uśmiechać :) Ale mimo wszystko ja jestem bardzo zadowolona z kadrów, które wykonałam.
A wy co sądzicie? :)